|
|
Jubileusz Profesora Pełczyńskiego
W sobotni wieczór 21 stycznia
odbył się jubileusz 80. urodzin prof. Zbigniewa Pełczynskiego,
założyciela i prezesa Stowarzyszenia Szkoła Liderów.

Jubileuszowa uroczystość
miała miejsce w Hotelu Intercontinental w Warszawie gromadząc ponad
300 gości, wśród których znaleźli się m.in. absolwenci Szkoły
Liderów oraz wielu bliskich przyjaciół i współpracowników prof.
Pełczyńskiego. Na uroczystości była również obecna żona Profesora,
Denise oraz syn Jan.

Benefis 80. urodzin objął
elementy projekcji filmu „Lider” oraz wystąpienia osób związanych z
różnymi obszarami dotychczasowej działalności Jubilata, w tym
założeniem Fundacji im. Stefana Batorego, współpracą z polskim
rządem czy organizacją programów stypendialnych dla naukowców w
Oxfordzie. W trakcie uroczystości prof. Pełczyński został również
uhonorowany medalem Powstania w Getcie Warszawskim wręczonym przez
Stowarzyszenie Żydów Kombatantów.

Urodzinową uroczystość
uwieńczył wspaniały tort oraz bukiet kwiatów wręczony Jubilatowi
przez Młodych Liderów. Zbigniew Pełczyński jeszcze długo tego
wieczora przyjmował gratulacje i prezenty od wszystkich gości, a
atmosferę jubileuszowego bankietu uprzyjemniła muzyka jazzowa w
wykonaniu zespołu Mukatam Trio.
Społecznik z Oksfordu
http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3133194.html
Prof.
Zbigniew Pełczyński chciał zrobić w życiu coś dobrego. I mu się udało
Mróz nie powstrzymał kilkuset osób z
całej Polski przed
przybyciem na 80-lecie Zbigniewa Pełczyńskiego - żołnierza Armii Krajowej,
profesora Oksfordu, inicjatora wielu społecznych przedsięwzięć. Jubileusz odbył się 21 stycznia 2006 r. w
Warszawie i został połączony ze zjazdem stypendystów programów oksfordzkich,
których Profesor był współtwórcą.
Zbigniew Pełczyński organizował Fundację Batorego i jest prezesem jej Powiernictwa; w 1994 r.
założył też Szkołę Liderów. Najbardziej jednak
zasłużył się pomysłem i zorganizowaniem programów
stypendialnych dla polskich naukowców. W ramach samego tylko Oxford
Colleges Hospitality Scheme od roku akademickiego 1982/1983 z
gościny
college'ów, profesorów i bibliotek Oksfordu skorzystało 140 Polaków. Oprócz tego
programu były
też inne. Wyjazdy
do "złotego serca
Anglii" przerywały
izolację polskiej
nauki, którą narzucił stan wojenny. Był to pierwszy program stypendialny, do którego
kwalifikowali profesorowie Oksfordu, a nie uczelniani sekretarze
PZPR. A że
stypendia były
skromne, to korzystali z nich ci, których naprawdę pociągała nauka.
O tym, "jak to się zaczęło", opowiedział podczas jubileuszu sam pomysłodawca. Kilku byłych stypendystów
mówiło z kolei o
swoim doświadczeniu Oksfordu, a dwaj przybyli z Anglii
profesorowie przypomnieli, jak organizowali ten program na
miejscu.
Charles Crawford, ambasador Zjednoczonego Królestwa w Polsce,
mówił z angielskim
humorem o przyjaźni polsko-brytyjskiej, o reakcjach na swój
słynny e-mail,
sporach o budżet
UE, o tym, jak Anglia pamięta o polskich lotnikach, wywiadzie, V 1 i Enigmie, a
zmieniwszy konwencję na poważną,
zwrócił się do prof. Pełczyńskiego słowami z pomnika architekta londyńskiej City Christophera Wrena:
"Jeśli szukasz
swego pomnika, rozejrzyj się wokoło" - co musiało się spodobać zebranym.
Potem nastąpił "benefis". Z filmowego ekranu, siedząc nad rzeką, o swoim życiu opowiadał jubilat. A z sali
włączali
się do tej
opowieści
świadkowie jego
życia: profesorowie,
politycy, działacze społeczni. Najbardziej dramatyczny był moment, gdy prof.
Pełczyński opowiadał, jak pod koniec Powstania
Warszawskiego wraz z towarzyszami próbował wydostać się kanałami z Mokotowa - kiedy nie
mogli iść dalej,
zawrócili, a po wyjściu z kanału trafili pod lufy Niemców. Ci ustawili ich pod murem
i tylko w ostatniej chwili ogłoszenie końca walk uratowało im życie. Następnie Profesor wspominał
swoją pracę w Polsce - jego pomysły zaskakiwały śmiałością, a potem tym, że kończyły się sukcesem. Miał też osiągnięcia profesorskie -
był m.in. tutorem
amerykańskiego
studenta... Billa Clintona. Na koniec jubilat, wróciwszy
wspomnieniem do powstańczej Warszawy, powiedział: "Wtedy zawarłem z Panem Bogiem kontrakt:
jeśli
przeżyję,
zrobię w
życiu coś dobrego. Starałem się to zrobić dla Polski. Bliski jest mi
ideał grecki:
nieśmiertelność polega na tym, że pozostawiamy po sobie dobrą pamięć, że stajemy się cząstką
życia potomnych".
|