"Przeciw przemocy" - Tygodnik Wołomiński
Przeciw przemocy
"Tygodnik Wołomiński"
- Chcemy pokazać, że w Wołominie można bezpiecznie spędzać czas.
Pragniemy walczyć z przemocą, wyciągnąć z ulicy tych, co dziś kradną samochody - mówi Ania,
licealistka z LO nr 2 w Wołominie.
- Chcemy powiedzieć im, co to jest przemoc, opowiedzieć kilka prostych
zdań o przemocy psychicznej, wyrobić w ludziach zrozumienie i tolerancję - mówi dziewczyna, która
wraz ze swoimi koleżankami i kolegami szkolnymi brała udział w warsztatach Stowarzyszenia Szkoły
Liderów.
Są z Wołomina i jest ich ośmioro. Uczęszczają do LO nr 2. Na początku
grudnia ubiegłego roku do szkoły dotarły ankiety, na podstawie których kwalifikowano do
uczestnictwa w programie propagującym życie bez przemocy.
Chętnych do uczestniczenia było wielu. Po wstępnych weryfikacjach
została wytypowana jedynie ósemka młodych ludzi. Trafili oni na warsztaty organizowane przez
Stowarzyszenie Szkoły Liderów. Przez cztery dni w podwarszawskiej Podkowie Leśnej kilkunastu
uczestników z województwa mazowieckiego, a wśród nich reprezentanci Wołomina, czynnie brało udział
w prelekcjach i pogadankach na temat przemocy.
- Celem spotkań młodych ludzi jest działanie przeciw przemocy,
szerzenie idei bezpiecznej drogi do szkoły i ze szkoły, jak też bezpiecznego zorganizowania życia w
godzinach wolnych od zajęć. Uczono nas, jak stworzyć efektywny zespól młodych ludzi chcących cos
poprawić w tej kwestii i jak zdobywać fundusze na ten cel - opowiadają.
Po przyjeździe z warsztatów grupa ta zorganizowała spotkanie
samorządów klasowych w swojej szkole. Przedstawili wszystko to, czego byli w stanie nauczyć, ale w
oczach połowy zebranych nie uzyskali wsparcia, l jak do tej pory osoby te biernie uczestniczą w
spotkaniach. Przyglądają się pracy przeszkolonych uczniów.
- Nie jesteśmy od ścigania przestępców. Możemy jednak odciągnąć swych
rówieśników od tego, co uznawane jest za patologię. Chcemy się spotykać z zagrożona młodzież;) i
rozmawiać z nią. Może dzięki temu, ktoś, kto miał ukraść radio z samochodu zostanie z nami na
naszej imprezie i nauczy się dobrze bawić bez kropli alkoholu - opowiada Paweł. W tej grupie nic
nie odbywa się na siłę. Nie ma zakazów, nakazów, obowiązków i przywódców. Cała ósemka pragnie
zachować anonimowość używając jedynie wspólnej dla wszystkich nazwy Contra Vis. - Nie chcemy
podpinać się do nikogo, żadnej organizacji społecznej ani młodzieżowej. Jesteśmy otwarci na
współpracę ze wszystkimi, dla których słowo "bezpieczeństwo" ma duże znaczenie. Chcemy
współpracować z władzami miasta i powiatu. Nasza pierwsza propozycja to dyskoteka w Miejskim
Ośrodku Kultury. Bawiło się na niej ponad 90 osób bez alkoholu i zadym, było bardzo fajnie. Nie
potrzebowaliśmy ochrony policji ani wsparcia straży miejskiej - mówią.
Już dziś przygotowują się do organizacji większej imprezy z okazji
Pierwszego Dnia Wiosny. Zamierzają wyjść z zabawą na ulice miasta. - Jesteśmy przekonani, że to się
uda. Dla nas nie ma rzeczy niemożliwych - stwierdza Marcin.
|