25 listopada online odbyło się kolejne Spotkanie Absolwenckie Szkoły Liderstwa, którego gościem był Grzegorz Stec, kierownik biura w Brukseli i starszy analityk Mercator Institute for China Studies (MERICS). Rozmowa poświęcona była rosnącej obecności Chin w Europie i temu, jak zmieniająca się polityka Pekinu wpływa na Unią Europejską oraz Polskę.
Od komplementarności do strategicznej kolizji
W pierwszej części spotkania uczestnicy przyjrzeli się ewolucji relacji UE–Chiny – od okresu gospodarczej komplementarności w latach 90., przez narastające po 2008 roku napięcia, aż po obecną fazę geopolitycznej i geoekonomicznej rywalizacji. Ekspert podkreślił, że dzisiejsze relacje nie mogą być już opisane jedynie prostą triadą „partner – konkurent – systemowy rywal”, ponieważ Europa znalazła się z Chinami na kursie kolizyjnym, który w najbliższych miesiącach będzie się zaostrzał. Grzegorz Stec wyjaśnił również, że politykę Pekinu wobec UE determinują trzy zasadnicze obawy: transatlantycka współpraca wymierzona w Chiny, ograniczenie dostępu do europejskiego rynku oraz utrudnienia w pozyskiwaniu zaawansowanych technologii. – „UE jest dla Chin przede wszystkim rynkiem zbytu i źródłem technologii” – podsumował.
Wyzwania dla Europy: zależności, nadprodukcja, bezpieczeństwo
W analizie obecnych napięć dużą rolę odegrał wątek metali ziem rzadkich, w których przetwarzaniu Chiny mają pozycję niemal monopolistyczną. Ekspert wskazał, że choć Europa dostała roczne odroczenie chińskich ograniczeń eksportowych, rozwinięcie własnych zdolności produkcyjnych wymagałoby inwestycji, na które państwa członkowskie wciąż nie są gotowe.
Omówiono również problem chińskiej nadprodukcji w strategicznych sektorach, zagrożenia hybrydowe (m.in. cyberataki i dezinformację), chińskie wsparcie dla Rosji oraz rosnące napięcia w Indo-Pacyfiku.
Polska w cieniu rywalizacji mocarstw
Ekspert również odniósł się do tego, jak rosnąca aktywność Chin wpływa na polską politykę zagraniczną. Kluczowe pozostają: relacje Chiny–USA, współpraca Pekin–Moskwa oraz konsekwencje potencjalnej destabilizacji Indo-Pacyfiku. Stec podkreślił, że choć Polska jest geograficznie oddalona od regionu, to ewentualne zaburzenia w globalnych łańcuchach dostaw uderzyłyby w nasz przemysł i bezpieczeństwo gospodarcze.
W odpowiedzi na pytanie o inwestycje w kapitał ludzki w Chinach ekspert wyjaśnił, że jednym z narzędzi Pekinu było wydłużenie okresu edukacji, co opóźniło wejście absolwentów na rynek pracy, zwiększyło liczbę osób z wyższym wykształceniem i pozwoliło uniknąć bezrobocia strukturalnego przy jednoczesnym masowym rozwoju B+R.
Taiwan i reakcja UE
Padło pytanie także o możliwy scenariusz militarnej próby przejęcia Tajwanu. Zdaniem eksperta sama konieczność podjęcia takiej operacji byłaby dla Chin strategiczną porażką, które preferują przejęcie kontroli nad Tajwanem poprzez działania pośrednie – np. naciski gospodarcze i działania dezinformacyjne albo w radykalniejszych scenariuszach poprzez „kwarantannę” wyspy i testowanie reakcji społeczności międzynarodowej.
A jaka byłaby reakcja Unii? Ta ciężka jest do jasnego określenia, ale głównym zadaniem Europy jest prowadzenie nacisku na Chiny w sposób, aby pomniejszać ryzyko radyklanych działań destabilizujacych sytuację w Cieśninie Tajwańskiej.
Prawa człowieka: temat w cieniu, ale wciąż kluczowy
W rozmowie poruszono także temat praw człowieka, który – jak zauważono – był bardziej priorytetowy dla UE w relacjach z Chinami w latach 2018–2021, lecz obecnie ustąpił miejsca tematom gospodarczym i zwiazanym z bezpieczeństwem. Omówiono m.in. unijne regulacje dotyczące przeciwdziałania pracy przymusowej Ujgurów, wskazując, że ich egzekwowanie pozostaje bardzo trudne. Ekspert zwrócił także uwagę na problem transnational repression – działań Pekinu wymierzonych w diasporę i osoby pochodzenia chińskiego za granicą.
Czy współpraca jest jeszcze możliwa?
Na koniec padło pytanie, w jakich obszarach UE i Chiny nadal są w stanie współpracować. Stec podkreślił, że dziś są to raczej pojedyncze projekty – głównie dotyczące pomocy rozwojowej w Afryce czy w obszarze zielonej transformacji, która bez Chin jest obecnie dla Europy niewykonalna. Jednocześnie wskazał, że militaryzacja zależności przez Pekin sprawia, że relacje te są coraz mniej komfortowe i wymagają ostrożności.
