11 marca odbyło się kolejne Śniadanie Absolwenckie poświęcone współczesnej polityce Japonii oraz roli kobiet w życiu publicznym tego kraju. Punktem wyjścia do rozmowy była postać obecnej premierki Japonii oraz szerszy kontekst polityczny, kulturowy i historyczny, w którym funkcjonuje kobiece przywództwo w tym państwie. Gościem wydarzenia była dr Katarzyna Starecka – adiunkt w Katedrze Japonistyki na Wydziale Kultur Azji i Afryki Uniwersytetu Warszawskiego.
Rozpoczynając spotkanie, zwrócono uwagę na specyfikę japońskiego systemu politycznego, w którym od połowy lat 50. XX wieku w Japonii dominuje Partia Liberalno-Demokratyczna (PLD). Ugrupowanie to rządzi niemal nieprzerwanie od momentu powstania w 1955 roku z krótkimi przerwami w latach 1993–1994 oraz 2009-2012 (od 2012 roku w koalicji). W japońskim systemie, to właśnie rywalizacja frakcyjna wewnątrz PLD – m.in. pomiędzy „jastrzębiami” i „gołębiami”, szczególnie w polityce wobec Chin i Korei – w dużej mierze zastępowała klasyczną alternację partii u władzy.
Stabilność rządów PLD powiązana była w dużej mierze z okresem zimnej wojny. Ówczesny system wyborczy okazał się sprzyjający dla partii konserwatywnej, co odpowiadało interesom Waszyngtonu, dążącego do utrzymania stabilnego i proamerykańskiego sojusznika w Azji. Chociaż od 1994 roku w Japonii obowiązuje inny system wyborczy (mieszany), on także okazuje się korzystny dla PLD, która dzięki lokalnym strukturom i rozpoznawalnym kandydatom dominuje w okręgach jednomandatowych, utrzymując przewagę nad rozproszoną opozycją. Sukces ten opiera się również na zjawisku sukcesji politycznej (niemal 30% stanowią w parlamencie dziedziczni deputowani).
Nie dysponując zazwyczaj pokoleniowym kapitałem politycznym, Japonki muszą budować swoją pozycję w kontrze do tradycyjnych struktur. Ich siłą jest m.in. aktywność w organizacjach pozarządowych, wizerunek merytorycznych ekspertek oraz biegłość w komunikacji społecznej, co pozwala im zrównoważyć brak dziedzicznych wpływów. Coraz częściej wybierają one również oddolną ścieżkę samorządową. Ta metoda „małych kroków” pozwala im budować wiarygodność na tematach bliskich mieszkańcom, takich jak edukacja czy opieka społeczna i stopniowo przełamywać lokalne układy partyjne bez wsparcia centralnych struktur.
Istotnym elementem japońskiej polityki pozostaje także kwestia rozliczeń z przeszłością, szczególnie w relacjach z Chinami i Koreą. Tematy związane z wojną w Azji i na Pacyfiku są obecne w debacie publicznej do dziś. Władze Japonii wielokrotnie formułowały oświadczenia z wyrazami skruchy wobec państw regionu, jednak spotykały się one z zarzutami ogólnikowości. Warto przy tym przypomnieć, że przez dekady formą zadośćuczynienia za szkody wyrządzone w czasie wojny była pomoc ekonomiczna (ODA) udzielana przez Japonię w szerokim zakresie krajom Azji Południowo-Wschodniej. Od lat 70. kierowana była także do ChRL. – Proces ten wobec Pekinu oficjalnie zakończono dopiero w 2018 roku.
Zgodnie z Art. 9 Konstytucji z 1947 roku Japonia na zawsze wyrzekła się prowadzenia wojny oraz utrzymywania sił zbrojnych. Zapis ten był jednym z warunków powojennego porządku i ceną, jaką Japonia zapłaciła za zachowanie systemu cesarskiego. W praktyce od 1954 roku kraj ten posiada Siły Samoobrony. Zakres ich kompetencji był w kolejnych dekadach rozszerzany. Kluczowym momentem była reinterpretacja konstytucji z 2014 roku, która pozwoliła na udział w zbiorowej samoobronie, umożliwiając japońskim żołnierzom wsparcie sojuszników (głównie USA) nawet w sytuacji, gdy sama Japonia nie została bezpośrednio zaatakowana. Dziś coraz częściej pojawia się pytanie o zmianę konstytucji – aby dostosować ją do współczesnych wyzwań geopolitycznych. Do zmiany konstytucji potrzebne jest jednak poparcie dwóch trzecich członków obu izb parlamentu, zaś opinie zarówno wśród koalicji rządzącej, jak i społeczeństwie są podzielone. Idea pacyfizmu stała się w powojennej Japonii fundamentem tożsamości narodowej.
Jedną z centralnych postaci, o których dyskutowano podczas spotkania, była obecna premierka Japonii, Sanae Takaichi. Początki jej kariery parlamentarnej sięgają 1993 roku. Do pierwszych wyborów startowała jako kandydatka niezależna. Z PLD związana jest od 1996 roku. Wcześniej odbyła prestiżowy staż w Kongresie USA u boku Patricii Schroeder, a po powrocie do kraju zyskała ogólnokrajową rozpoznawalność jako prezenterka programów telewizyjnych. Takaichi jest postrzegana jako kontynuatorka politycznej linii Shinzō Abe (premiera w latach 2006-2007, 2012-2020, zamordowanego w trakcie kampanii wyborczej w 2022 roku), prezentując zbieżne z nim podejście, m.in. w kwestii asertywnej polityki zagranicznej, czy konieczności rewizji konstytucji. Takaichi cieszy się obecnie rekordowym poparciem społecznym (ok. 60%). W budowaniu popularności pomaga jej wyrazista osobowość oraz nietypowe pasje, takie jak motoryzacja czy gra na perkusji. Premierka sprawnie wykorzystuje media społecznościowe, co pozwala jej skutecznie docierać do młodszych wyborców. W lutym 2026 roku PLD pod jej przewodnictwem odniosła historyczne zwycięstwo w przedterminowych wyborach do Izby Reprezentantów, zdobywając 68% mandatów – najwięcej w historii tej partii.
Jej stanowisko wobec Chin jest wyraźnie bardziej stanowcze w porównaniu do poprzedników. Podkreśla, że kontynuowanie dyplomacji przeprosin nie prowadzi do rzeczywistego pojednania, a raczej utrwala regionalne napięcia. Twardy kurs wobec Pekinu spotyka się z aprobatą konserwatywnego elektoratu. Szerokie reperkusje wywołała jej niedawna wypowiedź dotycząca Tajwanu. Takaichi stwierdziła, że w chiński atak militarny na Tajwan mógłby zostać uznany za „sytuację zagrażającą przetrwaniu państwa”. Użycie tego konkretnego sformułowania ma fundamentalne znaczenie prawne, bowiem zgodnie z obowiązującymi przepisami, taka klasyfikacja pozwala Japonii na skorzystanie z prawa do zbiorowej samoobrony i wysłanie Sił Samoobrony do wsparcia sojuszników. Dla części opinii publicznej była to oznaka zdecydowanego przywództwa, dla innych – ryzykowne zaostrzanie napięć.
W kontekście bezpieczeństwa Takaichi zapowiedziała również przyspieszenie realizacji planu zwiększenia wydatków na obronność do poziomu 2% PKB, co ostatecznie przełamuje utrzymywany od lat 70. nieformalny limit 1%. Kluczowym filarem bezpieczeństwa Japonii pozostaje, mimo zakończenia okupacji Japonii, stała obecność amerykańskich baz wojskowych. Skala tego zaangażowania sprawia, że japońskiej debacie publicznej regularnie powraca teza, iż powojenna zależność od Stanów Zjednoczonych nigdy się w pełni się nie zakończyła. Jednocześnie relacje z administracją Donalda Trumpa są dla Japonii trudnym wyzwaniem dyplomatycznym.
Administracja Takaichi odchodzi ponadto od liberalizacji polityki wizowej swojego poprzednika (Kishidy) na rzecz modelu „uporządkowanej koegzystencji”. Zakłada on rygorystyczne egzekwowanie przepisów wobec obcokrajowców naruszających japońskie prawo, co stanowi bezpośrednią odpowiedź na nastroje konserwatywnego elektoratu.
Choć Takaichi jest pierwszą kobietą na stanowisku premiera w Japonii, jej polityka nie jest jednoznacznie kojarzona z promowaniem kwestii równościowych. Wręcz przeciwnie – często reprezentuje dość konserwatywne stanowiska, co paradoksalnie ułatwia jej funkcjonowanie w tradycyjnym, zdominowanym przez mężczyzn środowisku politycznym. W obecnym rządzie kobiety stanowią niewielką część składu (pięć na dziewiętnaście tek ministerialnych). Jednocześnie po raz pierwszy w historii ministrem finansów została kobieta, Satsuki Katayama, co uznano za symboliczne przełamanie „szklanego sufitu” w najbardziej konserwatywnym resorcie.
Japonia wciąż pozostaje jednym z krajów o dużych nierównościach płciowych – w rankingach Światowego Forum Ekonomicznego zajmuje odległe miejsca (118. na 145 badanych). W japońskim systemie społecznym wciąż silnie obecne są tradycyjne role rodzinne. Jednym z przykładów jest kwestia opieki nad starszymi rodzicami, która zazwyczaj spada na najstarszego syna i jego żonę, co w praktyce oznacza duże obciążenie dla kobiet.
Interesującym elementem japońskiej kultury prawnej jest także kwestia nazwisk małżeńskich. Prawo nakazuje rodzinie posiadanie wspólnego nazwiska, które może należeć zarówno do męża, jak i do żony, ale w praktyce niemal zawsze przyjmowane jest nazwisko męża. Przypadek samej premierki jest tu jednak nietypowy – po ponownym zawarciu małżeństwa (z tym samym partnerem) to jej mąż przyjął nazwisko Takaichi. Do momentu objęcia urzędu nie była ona zwolenniczką zmiany tego prawa, argumentując, że wspólne nazwisko chroni jedność rodziny, jednak obecnie, pod naciskiem opinii publicznej i środowisk biznesu (Keidanren) uzgodniono powołanie rządowego panelu eksperckiego, co uznano za pierwszy krok w stronę kompromisu.
Premierka sprzeciwia się poza tym idei kobiety na tronie cesarskim. W Japonii obowiązuje zasada dziedziczenia tronu wyłącznie w linii męskiej, a obecny kryzys dynastyczny rodzi pytania o przyszłość monarchii. Część opinii publicznej popiera kandydaturę Aiko (córki obecnego cesarza), jednak jej małżeństwo oznaczałoby powstanie nowej linii dynastycznej. Budzi to sprzeciw części środowisk tradycjonalistycznych, które wskazują bratanka cesarza, księcia Hisahito, jako jedynego w tej sytuacji pożądanego sukcesora.
Podczas spotkania poruszono również temat strategii działania kobiet w Japonii. Początki zorganizowanego ruchu kobiecego w Japonii przypadają na lata 80. XIX wieku. Chociaż pierwsze stowarzyszenia miały charakter charytatywny lub edukacyjny, szybko wyewoluowały w stronę walki o prawa polityczne, równość w kodeksie rodzinnym oraz poprawę statusu ekonomicznego i praw reprodukcyjnych kobiet.
Postęp jest jednak powolny. W 2001 roku kobiety stanowiły zaledwie około 5% składu izby niższej parlamentu, obecnie ich u dział wzrósł do około 10%. Chociaż od dwóch dekad Japonia dąży do osiągnięcia poziomu 30% kobiet na stanowiskach kierowniczych i w polityce, cel ten przesunięto na rok 2030. Wprowadzono co prawda rozwiązania zachęcające partie do większego udziału kobiet na listach wyborczych, jednak nie mają one charakteru obowiązkowych kwot.
W przypadku izby wyższej system wyborczy (z uwagi na większe znaczenie list ogólnokrajowych) sprzyja kandydatom o profilu eksperckim i społecznym, co ułatwia kobietom start i zdobycie mandatu. W 2001 roku kobiety stanowiły tam 15% deputowanych, obecnie zaś ok. 27%. Udział kobiet na stanowiskach menedżerskich (powyżej szczebla kierownika sekcji) wynosi obecnie około 13–15%. Choć w dużych korporacjach notowanych na giełdzie (indeks Prime) odsetek kobiet w zarządach wzrósł do ok. 19%, to w średnich i małych firmach postęp jest znacznie wolniejszy.
Ciekawym przykładem postępowych regulacji są znowelizowane w 2021 roku przepisy dotyczące urlopów opiekuńczych. Japonia oferuje jeden z najdłuższych płatnych urlopów dla ojców na świecie (nawet do 12 miesięcy przy wysokim procencie wynagrodzenia). W praktyce korzysta z niego 17-20% mężczyzn.
Na zakończenie uczestnicy spotkania zwrócili uwagę na fakt, że chociaż obecna premierka nie jest szczególnie aktywna w promowaniu polityk równościowych, sama jej obecność na najwyższym stanowisku ma ogromną moc symboliczną i może stopniowo zmienić postrzeganie kobiecego przywództwa w Japonii. Takaichi dołącza do wąskiego grona silnych liderek, takich jak gubernatorka Tokio, Yuriko Koike czy socjalistka Takako Doi. Ta ostatnia już w latach 80. udowodniła, że kobieca merytoryczność może realnie rzucić wyzwanie systemowi zdominowanemu przez mężczyzn.
