fbpx

Dokąd zmierzają kraje Partnerstwa Wschodniego? Relacja ze Śniadania Absolwenckiego z Jakubem Pieńkowskim

8 października odbyło się kolejne Śniadanie Absolwenckie Szkoły Liderstwa, którego gościem był Jakub Pieńkowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Spotkanie zatytułowane „Dokąd zmierzają kraje Partnerstwa Wschodniego?” poświęcone było aktualnej sytuacji politycznej w Mołdawii i Gruzji — państwach, które mimo do niedawna wspólnego celu integracji z Unią Europejską, dziś podążają w zupełnie różnych kierunkach.

Mołdawia po wyborach – wciąż na europejskim kursie

Punktem wyjścia rozmowy były wyniki wyborów parlamentarnych w Mołdawii z 28 września 2025 r., w których Partia Działania i Solidarności (PAS), związana z prezydent Maią Sandu, utrzymała samodzielną większość w 101-osobowym parlamencie, zdobywając 55 mandatów. To wynik, który daje władzom w Kiszyniowie możliwość kontynuowania proeuropejskiej polityki i utrzymania kursu reform.

Jak zaznaczył gość spotkania, tegoroczne wybory oceniono jako jedne z najuczciwszych w historii kraju – bez poważnych nadużyć i z przejrzystymi procedurami. Mołdawia już wcześniej zastosowała m.in. elektroniczny system weryfikacji wyborców, ograniczający zjawisko tzw. „martwych dusz” i wielokrotne głosowanie. W kampanii wyborczej – prowadzonej głównie w Internecie – widoczne były jednak próby rosyjskiej ingerencji, obejmujące dezinformację, finansowanie ugrupowań prorosyjskich i przekupywanie wyborców. Władze reagowały stanowczo, prowadząc kampanię społeczną pod hasłem „sprzedaż głosu to zdrada kraju” i nakładając surowe kary finansowe.

Duże znaczenie miała mobilizacja diaspory – aż 17% wszystkich głosów oddano za granicą, głównie w krajach Unii Europejskiej, a aż 78% z nich poparło PAS. Jak podkreślił Jakub, gdyby nie zaangażowanie Mołdawian mieszkających w UE, wynik mógłby być zupełnie inny.

W dalszej części rozmowy pojawił się wątek tożsamości narodowej Mołdawian. Choć większość społeczeństwa postrzega się jako odrębny naród – „nie Rumuni, nie Rosjanie, nie Ukraińcy, ale Mołdawianie” – to niemal milion obywateli kraju posiada także paszport rumuński, co pozwala im swobodnie pracować w UE. Rumunia z kolei traktuje Mołdawię jako „drugie państwo rumuńskie”, ale – jak podkreślano – nie dąży do zjednoczenia, lecz do włączenia Mołdawii w struktury europejskie.

Wspomniano też o sytuacji w Gagauzji, autonomicznym regionie kraju zamieszkanym przez ludność zdecydowanie prorosyjską i antyunijną. Choć region ten ma ograniczone znaczenie gospodarcze, w wyborach regularnie ponad 90% mieszkańców głosuje na ugrupowania prorosyjskie. Obecna baszkan (gubernator) autonomii oczekuje w areszcie na rozstrzygnięcie apelacji – w pierwszej instancji została skazana za korupcję za udział w nielegalnym finansowaniu zdelegalizowanego ugrupowania oligarchy Ilana Şora.

Jak zauważył prelegent, mimo sprzyjającej sytuacji politycznej, tempo reform w Mołdawii pozostaje umiarkowane. Kluczową przeszkodą jest kosztowna reforma wymiaru sprawiedliwości i administracji. Dodatkowo Mołdawia pozostaje „zakładnikiem politycznej logiki pakietu z Ukrainą” – przejście do kolejnych formalnych etapów procesu integracyjnego z UE obu państw jest nieformalnie powiązane ze sobą. Tymczasem postępy Ukrainy blokują Węgry.

Gruzja – od prozachodniego kursu ku tendencjom autorytarnym

Drugim tematem spotkania była Gruzja, w której – mimo silnych proeuropejskich nastrojów społecznych – od kilku lat obserwuje się systematyczny odwrót od Zachodu. W wyborach parlamentarnych z 26 października 2024 r. oraz samorządowych z 4 października 2025 r. ponownie zwyciężyło Gruzińskie Marzenie, co doprowadziło do protestów w Tbilisi. Demonstracje, choć liczne, pozostają ograniczone głównie do stolicy. Władze konsekwentnie stosują strategię przeczekania – również dlatego, że brutalne sceny z ulic niekorzystnie wpływają na wizerunek rządu za granicą.

Kluczowe wybory parlamentarne z 2024 roku zostały – jak relacjonował Jakub – zmanipulowane nie w samym procesie głosowania, lecz na poziomie kampanii wyborczej. W prowincjach osoby zatrudnione w szkołach, administracji czy służbach publicznych były zastraszane, że „jeśli opozycja dojdzie do władzy, stracą pracę”. Przed lokalami wyborczymi osoby związane z Gruzińskim Marzeniem odhaczały na kopiach list wyborców tych, którzy już oddali głos, a wchodzących instruowały na kogo głosować, tłumacząc to edukacją obywatelską – rzekomo z powodu nowego systemu wyborczego.

Jak zauważył prelegent, proces odchodzenia Gruzji od integracji europejskiej rozpoczął się wraz z konsolidacją władzy przez partię Gruzińskie Marzenie, która jeszcze do niedawna przedstawiała się jako prounijna. Dziś jednak rządzący straszą społeczeństwo, że zwycięstwo opozycji oznaczałoby „uleganie zachodnim podżegaczom” i otwarcie „drugiego frontu” przeciw Rosji. Integracja z Unią Europejską nie jest już realnym celem władz, których działania podporządkowane są interesom założyciela partii – miliardera Bidziny Iwaniszwiliego.

Partnerstwo Wschodnie – między sukcesami a wyzwaniami

Podczas spotkania absolwenci i absolwentki Szkoły Liderstwa wspólnie z ekspertem analizowali, jak zróżnicowane losy Mołdawii i Gruzji odzwierciedlają wyzwania i ograniczenia Partnerstwa Wschodniego. Z jednej strony Mołdawia pokazuje, że nawet w trudnym otoczeniu geopolitycznym można utrzymać proeuropejski kurs i przeprowadzać reformy. Z drugiej – przypadek Gruzji dowodzi, że brak demokratycznych gwarancji i niezależnych instytucji może odwrócić kierunek zmian, nawet w kraju o silnych aspiracjach prozachodnich. Analiza tych przypadków pozwala lepiej zrozumieć realia Partnerstwa Wschodniego i znaczenie stabilnych instytucji dla trwałej integracji z Unią Europejską.

Copyright All Rights Reserved © 2019

×