"Odwaga działania" - Rzeczpospolita
Odwaga działania
G. RA., "Rzeczpospolita - Moja Kariera", 14 listopada 1999 r.
W zajęciach siódmej edycji Szkoły dla
Młodych Liderów Społecznych i Politycznych organizowanej przez Stowarzyszenie Szkoła Liderów
uczestniczyli młodzi przedstawiciele partii politycznych, instytucji samorządowych, osoby związane
z organizacjami charytatywnymi.
Na trzytygodniowe zajęcia zorganizowane w listopadzie w Płońsku
zapisało się kilkadziesiąt osób z całej Polski w wieku od 19 do 25 lat. Uczestnicy zdobywali wiedzę
potrzebną do prowadzenia działalności publicznej - uczyli się przemawiać, debatować, organizować
kampanie społeczne. Warsztaty szkoleniowe zapoznawały ich z zasadami negocjacji, komunikacji,
kierowania pracą zespołu. Nabyte umiejętności mogą pomóc przyszłym liderom w pozyskiwaniu zarówno
zwolenników politycznych, jak i wyszukiwaniu partnerów biznesowych. Uczestnicy pokrywali sami około
10 proc. kosztów, tj. 450 zł, reszta finansowana była ze stypendiów ufundowanych przez sponsorów.
"Rzeczpospolita" objęta patronat prasowy nad tym wydarzeniem.
Publiczna
dyskusja
Podczas zajęć zorganizowana została dyskusja pt.: "Ta strona sali
uważa, że ograniczanie reklamy w interesie publicznym jest słuszne". Wśród zaproszonych prelegentów
byt m. in. Ryszard Bugaj, który okazał się zwolennikiem ograniczania reklamy Po przeciwnej stronie
zasiadł Andrzej Braun z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, który opowiadał się za pełną swobodą
w zakresie prawa do reklamy Ryszard Bugaj zwrócił uwagę, że wszelkie sondaże opinii publicznej
wskazują, iż nie życzy ona sobie zwiększania emisji reklam w telewizji publicznej. Andrzej Braun
ripostował - albo reklama, albo wysoki abonament. Wskazywał, że stacje, które nie emitują reklam,
nadają głównie płatne programy telewizyjne. Sala podzielona na zwolenników i przeciwników
dyskutowanych kwestii oklaskami nagradzała mówców.
Jednak nie sam temat, ale sposób prowadzenia spotkania, symulacja
dyskusji, która mogłaby odbyć się np. w parlamencie, możliwość publicznego zabierania głosu,
ćwiczenie z odwagi głośnego wyrażania własnych poglądów było prawdziwą lekcją demokracji. Po
zakończeniu dyskusji odbyło się głosowanie. Okazało się, że spór nie został rozstrzygnięty, gdyż
tyle samo osób opowiedziało się za argumentami strony, która chce ograniczenia reklamy, jak i
strony dążącej do pełnej swobody w tym zakresie.
Kto
przyjeżdża?
Aśka Pawłowska, studentka prawa Uniwersytetu Warszawskiego jest osobą
niewidzącą. - Sądzę, że zajęcia, w których uczestniczyłam, pozwolą mi namawiać niewidomych do
uczestniczenia w normalnym życiu. Sama nie mam z tym problemu, jednak chciałabym, aby i inni
przestali się bać pójść do teatru czy na koncert. Myślę, że każdy może przełamać lęk i nie
traktować wyjścia do miasta czy na towarzyską imprezę jak wyprawy w nieznane - mówiła Joanna.
Uczestniczenie w zajęciach w szkole lidera ma pomóc jej w zorganizowaniu pomocy dla osób, które są
w takiej sytuacji jak ona.
Ewa Jeziorna jest studentką III roku nauk politycznych Uniwersytetu
Śląskiego. Już w liceum była osobą aktywną, występowała w obronie praw ucznia, organizowała szkolny
samorząd. Mieszka w małej śląskiej miejscowości Wyry, gdzie jest radną. Miesiąc temu doprowadziła
do otwarcia tam świetlicy dla młodzieży. Jej plany to ukończenie studiów i dalsza praca społeczna,
na razie nie zamierza opowiadać się po żadnej stronie politycznej.
- Najważniejsze jest to, że osoby reprezentujące różne opcje
polityczne pracują tu razem nad wspólnymi projektami. Razem opracowują program dla lokalnej
społeczności. Z naszych obserwacji wynika, że ponad 60 proc. osób, które przeszły przez szkolę
liderów kontynuuje działalność społeczno-polityczną, niektórzy odchodzą do biznesu - mówi
Przemysław Radwan, dyrektor generalny stowarzyszenia, absolwent II edycji Szkoły Liderów.
|