SZTUKA DEBATY OKSFORDZKIEJ / Czego uczymy w SL?

debatkaaaaa

Z rozognionych dyskusjami sal i bibliotek Oksfordu trafiła do skromnego ośrodka szkoleniowego nad Zegrzem w 1993 roku. To prof. Pełczyński uznał, że debata oksfordzka musi być częścią wychowania do życia publicznego. Debata została wpleciona w pierwszy Szkolny program (kierowany do młodych liderów społecznych i politycznych) i już tam została. Zmieniały się przez lata pomysły na program rozwojowy, zmieniały się warunki zewnętrzne, ale debata pozostała niezmienna - jak na wielowiekowy wzorzec brytyjski przystało. Tej trudnej i ekscytującej sztuki uczą się u nas samorządowcy, sołtysi, politycy partyjni, liderzy polityczni z Ukrainy, czy Mołdowy, a także aktywiści polonijni z całego świata.

Magdalena Kołodziejczyk, Hanka Nowicka

Metod ćwiczenia wystąpień publicznych jest kilka. Jednak debata wyróżnia się teatralnością. Teatralnością też się bawi: ćwiczy postawę i tembr głosu. Doświadczonego debatanta łatwo rozpoznać wśród mówców w parlamencie, podczas posiedzenia zarządu spółki, czy na ulicznej manifestacji: nieprzesadnie podkreślone gesty, modulowana intonacja, wyćwiczona dykcja i spokój w przemawianiu to oznaka dobrego warsztatu oksfordzkiego. Kto występuje podczas debaty jako mówca, ten doświadcza uczuć takich samych, jak aktor na scenie. Przekonać musi widownię do siebie również swoją fizycznością, a widoczny jest w całej swojej postawie.

Język debatanta – poza funkcją argumentacyjną – gra także rolę w przykuwaniu Państwa uwagi – słuchaczy i widzów. Tak jak trudno sobie wyobrazić debatę oksfordzką bez garniturów i wieczorowych sukien, tak niemożliwe jest jej przeprowadzenie bez pięknej polszczyzny. Debata wymaga elokwencji i zachęca do odnoszenia się do zjawisk kultury. Obowiązują zasady galanterii, mówcy zawsze zwracają się do siebie per Pan, Pani i często zwracają się bezpośrednio do Marszałka lub oponentów za pomocą wołacza, na przykład „Szanowna strono opozycji…!”, „jak moja przedmówczyni powiedziała…”. Opanowanie zasad teatralnej oprawy przy jednoczesnym zachowaniu istoty przekazu jest świetnym sposobem na wyćwiczenie charyzmy i umiejętności skupiania na sobie uwagi słuchaczy.

Debata uczy budowania argumentacji
Wypowiedź powinna być jak gmach: postawiony na fundamentach, składający się ze ścian wypełnionych dobrze przypasowanymi do siebie cegłami.

Fundamentem jest dobrze zdefiniowana teza. Na tym etapie konieczna jest więc drobiazgowa analiza zawartych w tezie sformułowań, debatanci ćwiczą wielostronne spojrzenie i analityczne myślenie. Ścianami są główne kategorie argumentacyjne, np. finansowe, społeczne i osobiste. Posługiwanie się argumentami o różnej wadze, w sposób nieuporządkowany, podawane w przypadkowej kolejności czynią wypowiedź niejasną. Każda wypowiedź, zarówno całej strony, jak i poszczególnych mówców, musi być starannie ułożona w ciągu logicznym: od ogółu do szczegółu. Od argumentów wielkich, do mniejszych, podpartych obrazami. Nie trzeba na pewno Państwu tłumaczyć, jak uporządkowane staje się po takim ćwiczeniu nasze myślenie i jak bardzo ćwiczenia przekładają się na naszą codzienną mowę.

Debatant ćwiczy samodyscyplinę
Prezydent USA Woodrow Wilson zapytany, ile czasu zajmuje mu przygotowanie przemówienia, odpowiedział: „Jeśli mam mówić przez 10 minut, potrzebuję tygodnia, jeśli mam mówić godzinę, mogę zacząć natychmiast.” To wyjątkowa umiejętność: w kilka minut przedstawić wypowiedź pełną treści, logiczną i atrakcyjną w formie. Debata oksfordzka to ćwiczy. Każdy z mówców – zarówno opowiadających się za tezą jak i ten przeciw tezie – ma określony czas wypowiedzi i zadania do wykonania. Ma na to zaledwie 5 bądź 4 minuty (w zależności od tego, którym jest mówcą). Każda osoba występująca publicznie koniecznie powinna te umiejętności posiadać i nieustannie rozwijać.

Formuła oksfordzka oducza pustosłowia

W kręgach dziennikarstwa publicystycznego istnieje tradycyjne powiedzenie o dwóch typach gości do radia i telewizji: tych, którzy „wiedzą, więc się chętnie wypowiedzą” oraz tych, którzy „nie wiedzą, ale się chętnie wypowiedzą”.  Jakże często po pytaniu dziennikarza, słyszymy 5-minutową przemowę, w której nie wybrzmiewa na to pytanie odpowiedź. Ileż to razy musieli Państwo z poczuciem niedosytu wyłączać godzinne programy publicystyczne, ponieważ w potoku słów trudno było znaleźć choć jedną złożoną myśl? Debata oksfordzka wymusza (choćby sztucznie i na chwilę) opowiedzenie się po jednej stronie i wyciągnięcie szeregu argumentów za lub przeciwko tezie. Ograniczony czas na wypowiedź i nałożone przez drużynę na debatanta zadanie zmusza go do zwięzłości, argumentowania w punkt i podpierania się należycie dowodami (takimi jak statystyki, analizy, wypowiedz autorytetów). Zdania przez to nasycone są treścią, a każde do wypowiedzi wnosi coś nowego wnosi.


Ćwiczenie się w debatach wykształca nawyk uważnego słuchania

Do zwycięstwa w debacie niezbędna jest praca zespołowa! Bez wspólnego przygotowania się wszystkich czterech mówców jednej strony i rozdzielenia ról, układ wypowiedzi nie będzie uporządkowany i logiczny, a na tej podstawie publiczność wystawia ocenę. Zadaniem każdego debatanta jest uważnie słuchać: zarówno swoich, jak i przeciwników. Członków swojego zespołu po to, aby kontynuować ciąg logiczny i wzmacniać wypowiedzi poprzedników; przeciwników – aby odnosić się do ich argumentów i zbudować do nich kontry. Przy ograniczonym czasie tak postawione wyzwanie ćwiczy refleks i pozwala się rozwijać błyskotliwości debatanta.

Dodajmy, że zwycięzcą Debaty Oksfordzkiej jest ta strona, która przekona publiczność do swoich racji siłą swoich argumentów, dobrze zbudowaną linią logiczną, trafnym odnoszeniem się do kontrargumentów oraz dzięki wysokiej jakości autoprezentacji. Zadaniem publiczności jest docenić kunszt debatancki. A zatem, droga publiczności, nie kieruj się tym, w co wierzysz, ale tym, co w Tobie poruszyła dana strona, które argumenty były bardziej trafne, kunsztowniej zbudowane, czyj język do Ciebie bardziej przemawiał, a w końcu, której strony całość wywodu była dla ciebie bardziej logiczna. Te walory debaty pozwalają budować dialog i otwartość w debacie publicznej.

Przedstawionymi powyżej pięcioma argumentami chcemy Państwa nakłonić i przekonać do debatowania w stylu oksfordzkim.

Magdalena Kołodziejczyk
mkolo
Trenerka debat oksfordzkich i innych umiejętności miękkich, a także osoba odpowiedzialna za działalność szkoleniową Haliny Nąłęcz-Nieniewskiej. Ze Szkoła Liderów związana od 2008, m.in. była wicedyrektor Stowarzyszenia Szkoły Liderów.
Hanka Nowicka
fot: Rafał Nowakowski (phone: +48501086560)
Trenerka debat oksfordzkich, w Szkole Liderów odpowiadająca za komunikację i media. Była dziennikarka newsowa.